![]() |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
Choroby psów Wścieklizna Nosowka Parwowiroza Choroba Rubarht'a (ostre zapalenie wątroby) Wibroza Ropomaciczne Nużyca Zapalenie ucha Kłopoty skórne Ciąża urojona Kamień nazębny Przepuklina pępkowa Wąglik
Wścieklizna jest niezmiernie ostrą i zawsze śmiertelną chorobą zakaźną, atakującą ośrodkowy układ nerwowy. Opisywano przypadki tej choroby już 4000 tys. lat przed naszą erą. Biorąc pod uwagę fakt, że choroba towarzyszy ludzkości już od 6000 tys. lat, aż dziw bierze jak mała jest świadomość ludzi dotycząca tej choroby. Chorobę wywołuje wirus wścieklizny. Wirus ten jest odporny na gnicie, tzn. w rozkładających się zwłokach może przeżywać nawet kilka tygodni. Podobnie odporny jest na zamarzanie. Natomiast wrażliwy jest na ogrzewanie, w temperaturze 60 C przeżywa zaledwie 5 min. Wrażliwy jest też na działanie większości środków dezynfekujących, Pamiętajmy o tym, że wścieklizna jest w dzisiejszych czasach jedną z nielicznych chorób, która ma stuprocentową śmiertelność osobników, które uległy zakażeniu. Dotyczy to zarówno ludzi jak i zwierząt. Do zakażenia wścieklizną dochodzi na ogół wskutek pogryzienia przez chore zwierzę. Zakażenie możliwe jest poprzez kontakt ze śliną chorego zwierzęcia i uszkodzonej skóry lub błon śluzowych zdrowego osobnika. Pamiętajmy, że każdy bezpośredni kontakt ze wściekłym zwierzęciem - choćby przenoszenie go z miejsca na miejsce gołymi rękami (np. podczas wypadku samochodowego) może powodować zakażenie się tą chorobą. Wirusy wścieklizny początkowo atakują zakończenia nerwowe uszkodzonych miejsc, a następne poprzez nerwy obwodowe mózg. Chcę podkreślić, że materiałem zakaźnym jest ślina chorych zwierząt, ale też zwierząt zakażonych u których nie wystąpiły jeszcze żadne objawy choroby. Z tego też względu każde pogryzienie trzeba traktować jako pokąsanie przez zwierzę chore. W Polsce źródłem zakażenia aż w 70% są dzikie lisy, następnie koty i psy. Coroczne obowiązkowe szczepienia psów przeciwko wściekliźnie wydatnie zmniejszyły liczbę zachorowań tego gatunku. Niestety w naszym kraju nie ma tradycji szczepienia kotów przeciwko tej groźnej chorobie. Dlatego też w chwili obecnej odnotowuje się więcej zachorowań na wściekliznę właśnie wśród kotów. Wynika to z częściowo z braku wiadomości i świadomości o ryzyku związanym z wystąpieniem choroby, a częściowo, nazwijmy to dobitnie, z głupoty. Właścicieli zwierząt uchylających się od obowiązku szczepienia jest niestety nadal bardzo wielu. Do naturalnego zakażenia dochodzi głównie przez układ pokarmowy (głównie poprzez kontakt z kałem chorych zwierząt). Badania udowodniły, że po 5-6 dniach chory pies wraz z kałem wydala 10 do 12-tej potęgi wirionów w 1 gramie kału. Biorąc pod uwagę, że około 1000 wirionów to dawka zakażająca, łatwo uzmysłowić sobie możliwości szerzenia się choroby. Teoretycznie 1 gram kału może wywołać chorobę u 1 mld zdrowych lecz nie szczepionych psów. Okres inkubacji choroby wynosi od 3 do 8 dni. Objawy pojawiają się nagle. Początkowo są to uporczywe, męczące wymioty. Po około 24 godz. dołącza do nich silna biegunka, początkowo szara, potem więcej niż u 50% przypadków krwawa. Zwierzęta, u których nie wystąpiło krwawienie mają większe szanse na przeżycie. Uporczywe wymioty i biegunka w ciągu kilku godzin doprowadzają do krańcowego odwodnienia. Chore psy wykazują silne osłabienie, leżą, nie reagują na otoczenie. Postępujące odwodnienie organizmu objawia się utratą elastyczności skóry, zmatowieniem i wypadaniem sierści. Gałki oczne sprawiają wrażenie zapadniętych, a rysy pyska ulegają zaostrzeniu. Błony śluzowe są blade i bardziej suche.Pierwsze przypadki zachorowań psów na parwowirozę odnotowano w Polsce w 1979 roku na terenie województw zachodnich. Na początku 1981 r. notowano je już w Warszawie, a w 1981 roku spotykane były już na terenie całego kraju.Faktem jest, że parwowiroza atakuje psy bez względu na wiek, płeć i rasę. Jednakże należy podkreślić, że ponad 80% przypadków - to psy od 2 do 12 miesiąca życia. Zasadniczym i pierwszym objawem choroby są uporczywe, często powtarzające się wymioty, początkowo treścią pokarmową (co właściciel bierze za objawy niestrawności). Następnie zwierzęta wymiotują żółtym, ciągnącym się śluzem, który jest pozbawiony zapachu. Wreszcie po 6-24 godz. pojawia się biegunka. Początkowo szara, potem szaro-żółta bardzo szybko przeistacza się w krwistą o bardzo specyficznym gnilnym zapachu zhemolizowanej krwi. Podczas dotykania brzucha zwierzę stanowczo protestuje. Nawet z odległości kilku kroków słyszalne są odgłosy przelewania i kruczenia w jelitach. Chory pies w błyskawicznym czasie staje się apatyczny i zobojętniały na otoczenie, często chowa się w jakimś zacisznym miejscu. Postępujące odwodnienie i masowa utrata krwi sprawia, że pies przyjmuje przymusową postawę leżącą, pojawia się przyspieszona praca serca, drastyczna apatia prowadząca do śpiączki. Nieprzytomne zwierze leży, zaś z ziejącego odbytu wylewa się bezwiednie brunatnokrwisty, cuchnący kał.Podejmując działania terapeutyczne ( o ile parwowiroza została potwierdzona testami) celowym jest podanie swoistej gammaglobuliny. Poza tym konieczne jest podawanie leków przeciwkrwotocznych i przeciwwymiotnych. Nie wolno zapomnieć też o prowadzeniu kuracji wodno - elektrolitowej (uwzględniając kwasicę lub zasadowicę). Ze względu na możliwość zawikłania choroby przez bakterie, niezbędne jest podanie antybiotyku o szerokim spektrum działania. Szalenie istotnym punktem w pomyślnym rokowania choroby jest odpowiednio szybka reakcja właściciela zwierzęcia. Trzeba pamiętać, że im szybciej zgłosimy się do lekarza tym szanse na uratowanie psa są większe. Chcę podkreślić, że znakomita większość przypadków zachorowań psów na tę chorobę to zwierzęta, które nie były poddane szczepieniu ochronnemu. Dlatego też nie warto oszczędzać na szczepieniu przeciwko prawowirozie. Wśród pierwszych objawów choroby trzeba wymienić: wysoką temperaturę ciała, niekiedy dochodzącą do 40 -41 st. C., wzmożone pragnienie, zwiększone wydalanie moczu, wymioty, czasami nawet uporczywe, biegunkę, przyspieszone krótkie oddechy (mogą przypominać zianie), apatię, brak apetytu, w badaniach morfologii krwi znaczny wzrost leukocytów, przyspieszone OB. Obraz kliniczny ropomacicza może przybierać dwie formy. Tzw. "otwartego ropomacicza", kiedy z warg sromowych suki (kotki) wypływa ropa - w takim przypadku postawienie trafnej diagnozy nie nastręcza trudności. Druga forma to tzw. "ropomacicze zamknięte", kiedy zbiera się ropa, macica bardzo się powiększa, ale na skutek zamkniętej szyjki macicy brak zewnętrznych objawów choroby. Badający zwierzę lekarz badaniem palpacyjnym (poprzez omacywanie) wyczuwa znacznie powiększoną macicę. Badania krwi, tj. podwyższony OB i leukocytoza potwierdzają diagnozę. Całkowitą pewność uzyskujemy po wykonaniu badania RTG i USG. Jedyną skuteczną metodą leczenia i ratowania zwierzęcia jest usunięcie macicy i jajników (ovariohysterectomia). Zabieg jest poważny i wymaga znieczulenia ogólnego. W przypadku wiekowych suk (kotek) najbardziej bezpieczna jest narkoza wziewna. Należy dodać, że schorzenie ropomacicza najczęściej dotyka samic, u których stosowano środki hormonalne np. w celu zapobiegania niechcianej ciąży, czy też w celu zlikwidowania cieczki (rui). Schorzenie częściej dotyka też samic nie mających potomstwa, niż np. wieloródek. Podatne zwisłouche Zwykle po wywinięciu ucha do góry można zobaczyć, że wewnętrzna strona małżowiny jest zaczerwieniona, pogrubiała a nawet rozpulchniona. Wyciek z ucha ma różną konsystencję, kolor i zapach. Zależy to od tego, jaki czynnik chorobotwórczy odpowiedzialny jest za wystąpienie zapalenia.Niezbędne jest wykonanie badań klinicznych i diagnostycznych już na samym początku choroby. Stosunkowo często, szczególnie w okresie od wiosny do jesieni, zapalenie zewnętrznego przewodu słuchowego ma podłoże alergiczne. Powodem zapalenia może być także obecność ciała obcego, jak np. źdźbło trawy lub kamyk tkwiący w świetle przewodu słuchowego, który stale go podrażniając wywołuje stan zapalny. Dokładne zbadanie kliniczne zwierzęcia wraz z badaniem za pomocą otoskopu pozwala na zlokalizowanie ciała obcego, a następnie jego usunięcie. Niekiedy przewlekłe i nawracające stany zapalne zewnętrznego przewodu słuchowego mają podłoże atopii, tzn. wrodzonej nadwrażliwości typu wczesnego. Atopowe zapalenie skóry, wywołane przede wszystkim przez alergeny wziewne, i być może kontaktowe, charakteryzuje się zmianami skórnymi, a także zmianami zapalnymi przewodu słuchowego i małżowin usznych. Choroba najczęściej pojawia się w okresach intensywnego kwitnienia roślin i drzew, od kwietnia do sierpnia. Przebieg atopowego zapalenia przewodów słuchowych na tendencję do częstych nawrotów choroby, zaś leczenie objawowe i miejscowe przynosi zazwyczaj jedynie krótko trwającą poprawę. Do gabinetów weterynaryjnych trafia stosunkowo dużo psów z tym schorzeniem. Wyjątkowo podatne są rasy psów tzw. zwisłouchych. Przewód słuchowy jest u nich słabo wietrzony i w związku z tym przeważnie stale wilgotny. W takich warunkach drobnoustroje chorobotwórcze mają idealne warunki do namnażania się, szczególnie gdy właściciel zwierzęcia zaniedbuje zabiegi pielęgnacyjne. Statystycznie najwięcej przypadków otitis externa powodują drożdżaki. Zaraz za nimi pozostają bakterie, takie jak gronkowce i pałeczka ropy błękitnej. W odróżnieniu od kotów, psy dużo rzadziej cierpią na zapalenie zewnętrznego przewodu słuchowego, spowodowane przez pasożyty.W każdym przypadku otitis externa powinno wykonać się badanie mikrobiologiczne ( posiew, antybiogram) wydzieliny z ucha. Niezmiernie ważne jest, by wymaz pobrany był przed zaaplikowaniem leków. Nie można odwracać tej kolejności. Najpierw musimy poznać przyczynę wywołującą stan chorobowy oraz odporność na antybiotyki drobnoustroju chorobotwórczego. Dopiero wtedy można i należy podjąć działania terapeutyczne. Najlepiej, gdy prowadzone jest leczenie skojarzone, tzn. antybiotyk (o ile to możliwe) powinien być podawany ogólnie (zastrzyki, tabletki) z jednoczesnym leczeniem miejscowym (maści antybiotykowe, żele, mleczka itp.). W zależności od wyhodowanego drobnoustroju, lekarz uwzględnia toksyczność antybiotyku, jego spektrum działania, możliwość powstania tzw. oporności krzyżowej oraz dawkę i czas trwania kuracji. Zdarza się, że w niektórych przypadkach takie postępowanie nie przynosi oczekiwanych efektów, poprawa następuje powoli i zachodzi obawa, że schorzenie nie zostanie całkowicie opanowane. Trzeba wówczas pomyśleć o podniesieniu odporności własnej psa, co pomogłoby zwalczyć chorobę. Na rynku specyfików weterynaryjnych jest kilka środków działających w ten sposób. Jednak wyboru, który z nich zostanie zastosowany w danym przypadku klinicznym, powinien dokonać lekarz prowadzący zwierzę. JAK NIE ZARAZIĆ SIĘ OD PSA? Zapalenie wywołane przez gronkowce i pałeczkę ropy błękitnej jest wyjątkowo trudne w leczeniu, choroba przebiega z częstymi nawrotami. W przypadku zakażeń na tle gronkowcowym można zrobić autoszczepionkę i próbować w ten sposób odsunąć w czasie ewentualny nawrót choroby. Zakażenia pałeczką ropy błękitnej, zarówno u ludzi jak i zwierząt, wymagają żmudnego leczenia. Choroba ma tendencje do przewlekłego przebiegu i bardzo licznych nawrotów. W przypadku wyhodowania tego drobnoustroju właściciel powinien zostać poinformowany o możliwości zakażenia się od chorego psa, tak samo jak w przypadku niektórych zakażeń gronkowcowych.Radzimy wykonać badanie bakteriologiczne - można to zrobić prawie we wszystkich większych miastach w Zakładach Higieny Weterynaryjnej. Stanowczo odradzamy natomiast leczenie "na oko" i po zasłyszeniu porad innych właścicieli psów. W przypadku dużych przepuklin pępkowych często dochodzi do uwięźnięcia jelit w worku przepuklinowym, co powoduje ostry ból brzucha. Może to niekiedy spowodować nawet zapalenie otrzewnej. Zwykle jednak przepuklina pępkowa nie daje żadnych objawów chorobowych. Worek przepuklinowy może powiększać się w miarę wzrostu psa. Chociaż dość często jego wielkość nie ulega zmianie, natomiast sam pierścień przepuklinowy ulega samoistnemu zwężeniu. Na podstawie rodzaju i wielkości przepukliny oraz uwzględniając płeć psa, lekarz decyduje o zasadności wykonania zabiegu chirurgicznego. Trzeba pamiętać, że tzw. tłocznia brzuszna podczas przepukliny nie pracuje jak należy. Szczególnie widoczne to będzie w przyszłości, np. podczas akcji porodowej suki. Dlatego w przypadku samic zabieg chirurgiczny wydaje się szczególnie zasadny. - Postać skórna, która jest następstwem zakażenia przez skórę. W kilka dni w miejscu zakażenia pojawia się plamka, która przeistacza się w grudkę a ta w pęcherzyk z surowiczą lub krwistą zawartością. Pęcherzyk zazwyczaj ma na środku czarną plamkę. W chwili pęknięcia, rozdrapania lub przyschnięcia pęcherzyka w miejscu zmiany pojawia się dość charakterystyczny czarny strup. Wokół strupa skóra staje się zaczerwieniona, pogubiła a na obrzeżach pojawiają się kolejne pęcherzyki. Dołączają się niespecyficzne objawy jak gorączka, dreszcze, bóle głowy i stawów, okoliczne węzły chłonne stają się powiększone i bolesne. Jednak nie zawsze tak się dzieje. Ta postać choroby, bowiem może także przybierać formę obrzęku złośliwego. Wówczas objaw "czarnej krosty" nie występuje. Pojawiają się natomiast silne obrzęki okolicznych tkanek, zaś skóra przybiera kolor fioletowy. Taki obraz choroby obserwowany jest bardzo często, kiedy to miejsce zakażenia jest na granicy skóry i błony śluzowej. Zdarza się, że ta postać choroby przyjmuje charakter zakażenia uogólnionego - posocznicy. - Postać płucna jest następstwem zakażenia aerogennego ( wziewnego). Pojawiają się zmiany martwicze w węzłach chłonnych śródpiersia i zmiany zapalne w płucach. Pojawia się bardzo wysoka gorączka, dreszcze, kaszel, krwioplucie, silnie wyrażona duszność aż do sinicy włącznie. Ta postać choroby cechuje się bardzo wysoką śmiertelnością. - Postać jelitowa choroby powodowana jest spożyciem przetrwalników bakterii wraz z trawą lub sianem w przypadku zwierząt roślinożernych lub wraz z mięsem pochodzącym od zwierząt chorych w przypadku zwierząt mięsożernych. Po wtargnięciu tą drogą przetrwalniki bakterii atakują błonę śluzową i węzły chłonne jelit doprowadzając do ich krwotocznych zmian martwicowych. Dochodzi do silnych bólów brzucha, uporczywych wymiotów, krwistych cuchnących biegunek z towarzyszącą wysoką gorączką. Śmierć nastąpić może w ciągu 48 godzin od chwili zakażenia.Sama choroba w zależności od odporności zwierzęcia i zjadliwości zarazka może mieć różny przebieg. - Przebieg nadostry - dochodzi do śmierci zwierząt po kilkunastu godzinach od chwili zakażenia. Z jamy nosowej, ustnej i odbytu wydostaje się krwawa piana zwierze ginie wśród objawów silnej duszności i drgawek. - Przebieg ostry - do śmierci zwierzęcia dochodzi po 2 - 3 dniach od chwili zakażenia. Zwierzęta mają wysoką temperaturę, wykazują niepokój i podniecenie. Spojówki i śluzówki są obrzęknięte z licznymi wybroczynami krwi. Krwiste biegunki, silna duszność dopełniają obrazu choroby. - Przebieg podostry charakteryzuje się identycznymi objawami z tym jednak, że rozciągniętymi bardziej w czasie. Do zgonu może upłynąć kilka dni.Wąglik najczęściej u ludzi i zwierząt mięsożernych przybiera formę skórną, rzadziej natomiast płucną. U zwierząt roślinożernych natomiast pokarmową. W Polsce ostatni przypadek zgonu człowieka z powodu wąglika miał miejsce w 1956 roku. Jednakże w ciągu ostatnich dziesięciu lat zanotowano ponad 20 przypadków zachorowania ludzi na postać skórną wąglika głównie wśród osób obsługujących i pracujących na fermach zwierząt futerkowych. informacje pobrano ze strony www.psy.za.pl |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||